Znalezienie odpowiednio utalentowanych pracowników budowlanych, którzy mogliby zastąpić starzejącą się siłę roboczą, jest problemem w północnej Nevadzie od ponad dekady.

Regionalny boom zatrudnienia w przemyśle w ciągu ostatnich 10 lat dodatkowo zaostrzył problemy kadrowe w branży budowlanej, gdyż młodsi pracownicy unikają trudów pracy na zewnątrz podczas mroźnych zim w północnej Nevadzie i upalnych miesięcy letnich na rzecz przytulnych przestrzeni magazynów o kontrolowanej temperaturze.

Q&D Construction, jedna z największych firm ogólnobudowlanych w regionie, zajęła się kwestiami rozwoju pracowników, tworząc Akademię Umiejętności NL Dianda oraz centrum szkoleniowe w Mustang.

Q&D Construction i symulatory kotów

Lance Semenko, dyrektor generalny Q&D, powiedział dla NNBW, że w 2 roku firma wydała ponad 2024 miliony dolarów na inicjatywy szkoleniowe i szkolenia pracowników.

„Wiele lat temu zdaliśmy sobie sprawę, że nie mamy wielu uczniów, a ci, których mamy, nie są odpowiednio przeszkoleni” – powiedział Semenko. „Zrozumieliśmy, że ich szkolenie spadnie na nas”.

Zatrudnienie sezonowe w Q&D Construction sięga 750 pracowników, powiedział Semenko. Utworzenie NL Dianda Skills Academy nie tylko pomaga początkującym pracownikom zdobyć umiejętności niezbędne do lepszego wykonywania pracy w terenie, ale także pozwala doświadczonym weteranom uczyć praktykantów kultury i metod Q&D Construction, dodał. Trenerzy to obecni lub emerytowani pracownicy Q&D, którzy zostali przywróceni do pracy specjalnie po to, aby przewodzić programom szkoleniowym i dzielić się swoją wiedzą zdobytą przez dziesięciolecia.

Zamiast pojawiać się rano na placu budowy, praktykanci i inne osoby zainteresowane podnoszeniem kwalifikacji pojawiają się w akademii umiejętności Dianda i tam odbywają zmianę. Są opłacani za regularny czas pracy, tak jakby wykonywali swoje obowiązki na placu budowy.

„Aby zapewnić sukces naszej branży w przyszłości, wszyscy musimy zrobić swoją część, aby szkolenia posuwały się naprzód, nie tylko dla firmy, ale także dla pracownika” – powiedział Semenko. „Wiemy, że nie ma gwarancji, że pracownik zostanie w Q&D, ale mamy nadzieję, że tak się stanie”.

Eva Werschky, dyrektor ds. szkoleń i zasięgu w Q&D, przewodzi inicjatywom szkoleniowym i harmonogramowaniu w całej firmie. Werschky zaczęła pracę w Q&D Construction cztery lata temu w dziale wysyłkowym, zanim Semenko nie zaproponował jej prowadzenia programów szkoleniowych firmy.

Szkolenia w centrum umiejętności obejmują czytanie planów i palików niwelacyjnych, układanie betonu, wykopy i obudowywanie wykopów, bezpieczeństwo wózków widłowych i podnośników koszowych oraz szkolenie z obsługi ładowarek i koparek w standardowych i trudnych sytuacjach, takich jak niwelacja zboczy.

„Chodzi o to, żeby ludzie, którzy potrafią obsługiwać sprzęt, osiągnęli wyższy poziom w bezpiecznym środowisku” – powiedział Werschky.

Uczniowie pochodzą ze związków Southwest Carpenters Local 971, Operating Engineers Local 3, Operative Plasterers & Cement Masons Local 797 oraz Laborers International Union Local 169. Szkolenia zapewniane przez Q&D zaliczają się na poczet wymaganych godzin nauki zawodu dla wszystkich związków zawodowych, z wyjątkiem związku Carpenters Local 971, który odmówił uznania ekspertów Q&D za wykwalifikowanych trenerów nauki zawodu, powiedział Semenko.

„Wszystkie inne związki zawodowe to kupiły” – powiedział. „To takie archaiczne, ale typowe w dzisiejszych czasach”.

Q&D ma około 65 praktykantów, którzy spotykają się kwartalnie z liderami firmy, aby omówić, co im się podoba, a co nie w pracy w Q&D i w branży budowlanej jako całości. To otwarte forum, na którym można porozmawiać o tym, czego nowicjusze potrzebują, aby odnieść sukces w branży i w Q&D, powiedział Semenko.

Q&D Construction i symulatory kotów
Dzięki uprzejmości Q&D Construction - Jordan Ranson trenuje na symulatorze kota w swojej siedzibie przy 21st Street.

„Robimy to, żeby im pomóc, co z kolei pomaga nam” – powiedział.

Werschky dodał: „Zdają sobie sprawę z tego, co robimy jako firma i z kultury, w której ich wychowujemy, że zadawanie pytań jest w porządku. Zachęcamy ich do uczestniczenia w pracy, a nie tylko do trzymania głów nisko i wykonywania swojej pracy”.

Akademia umiejętności NL Dianda oddaje hołd założycielowi Q&D, Normowi Diandzie, który zmarł w 2021 r. Współzałożyciel Q&D Construction w 1964 r. Centrum umiejętności znajduje się w dawnym budynku Wild West Motorsports Park, popularnego toru wyścigowego, który działał przez dziewięć lat, ale został zamknięty w kwietniu 2021 r. z powodu pandemii COVID-19.

To bezcenny kawałek ziemi dla Q&D na wiele sposobów. Ziemia z prac, której nie można ponownie wykorzystać na miejscu, jest tam zabierana, a Q&D ma tam swoje operacje recyklingu betonu i prasy szlamowej, a także parking dla setek ciężkich maszyn.

Akademia umiejętności nie jest przeznaczona wyłącznie dla praktykantów i początkujących pracowników, zauważyła Werschky. Każdy, kto chce poprawić swoje umiejętności budowlane, może zapisać się na zajęcia szkoleniowe. Na wczesnych etapach pracownicy często potrzebowali delikatnego popychania, ale teraz sami zapisują się na zajęcia szkoleniowe, powiedziała.

Jak zauważa Werschky, pracownicy, którzy przechodzą szkolenie, są w stanie wykonywać prace terenowe, do których wcześniej nie byli zdolni, a co równie ważne, daje to weteranom branży możliwość oceny etyki pracy i inicjatywy stażystów.

„Łatwo stwierdzić, kto ma napęd” – powiedział Semenko.

Oprócz NL Dianda Skills Academy, Q&D kupiło w zeszłym roku dwa symulatory Cat, które znajdują się w jego siedzibie przy 21st Street. Symulatory naśladują działanie ładowarki Caterpillar lub koparki, dzięki czemu nowicjusze mogą szlifować swoje umiejętności, często w trakcie wolniejszych zimowych miesięcy. Q&D oferuje również zajęcia z języka angielskiego, a ponad dwóch tuzinów pracowników uczestniczy w zajęciach dwa razy w tygodniu, aby szlifować swoje umiejętności mówienia po angielsku, powiedział Werschky.

Semenko powiedział, że holistyczne podejście do szkolenia pracowników pomogło Q&D pozyskać i zatrzymać talenty niezbędne do lepszego wykonywania prac terenowych.

„Bez pomocy Evy i trenerów w terenie ten program nie działałby tak dobrze” – powiedział. „Gdyby każda firma w mieście to zrobiła, pomogłoby to całej branży budowlanej”.