Anne Marie Pham dorastała pomagając ojcu w jego „najbardziej chaotycznych” projektach remontowych.
„Zawsze interesowały mnie brudne roboty” – mówi Pham, 21-letni student kursu operatorów ciężkiego sprzętu w zakładzie karnym Lowell w Ocala na Florydzie. „Kiedy mój doradca w jednostce głównej Lowell zapytał mnie, czy chcę nauczyć się obsługiwać wózek widłowy, nie mogłem się powstrzymać od odpowiedzi twierdzącej”.
Zanim trafiła do więzienia, Pham pracowała jako manicurzystka i stylistka paznokci. Ma nadzieję, że szkolenie zaowocuje znalezieniem pracy po wyjściu na wolność. „Kierowanie wózkiem widłowym lub koparką może z łatwością przynieść mi 30 000–40 000 dolarów rocznie. Te umiejętności są poszukiwane”.
Program Operatorów Ciężkiego Sprzętu otrzymał w 2020 roku nowe dofinansowanie od Fundacji Doskonałości Więziennej Florydy (Florida Foundation of Correctional Excellence, FFCE), organizacji wsparcia bezpośredniego Departamentu Więziennictwa Florydy. Celem programu było ograniczenie recydywy w więzieniach i poprawa bezpieczeństwa publicznego poprzez zapewnienie szkoleń zawodowych, skierowań do pracodawców partnerskich oraz możliwości rozwoju kariery dla osób osadzonych w programach reintegracyjnych w więzieniach stanowych Florydy.
FFCE oferuje systemy symulatorów Cat®, które szkolą studentów w zakresie obsługi koparek, podnośników i kompaktowych ładowarek gąsienicowych. Zapewniając praktyczne szkolenie z poszukiwanych umiejętności, program zapewnia uczestnikom nieocenione źródło wiedzy – możliwość znalezienia pracy zarobkowej po zakończeniu służby.
I to działa. Według instruktorów, wielu uczestników programu znajduje pracę w ciągu kilku miesięcy od ukończenia studiów.
„Kobiety stanowią zaledwie 12% branży budowlanej i ciężkiego sprzętu” – mówi Angela Mesloh, jedna z instruktorek programu. „Z odpowiednimi umiejętnościami pole do popisu jest szerokie. Spośród ośmiu absolwentek, które przeniosły się do Orlando w zeszłym miesiącu, pięć ma już zatrudnienie”.
Na Florydzie, 85% więźniów powróci do społeczeństwaWielu powracających zaczyna życie od nowa, nie mając nic. Znalezienie pracy, transportu, opieki zdrowotnej i mieszkania stanowi poważne wyzwanie. Pracodawcy wahają się przed zatrudnianiem, mimo że mogą otrzymać federalne ulgi podatkowe za zatrudnienie byłych więźniów. Piętno więzienia rzuca długi cień, prowadząc do bezrobocia, bezdomności i ostatecznie recydywy.
Programy kształcenia zawodowego, takie jak ten, mogą zapewnić byłym więźniom stabilność finansową, a także prowadzić do udanego życia i reintegracji ze społecznością po wyjściu na wolność.
Lashawnda Williams, lat 45, była pielęgniarką przed więzieniem, ale wie, że nigdy więcej nie będzie mogła pracować w służbie zdrowia. Martwiła się o to, jak utrzyma siebie i swojego syna, który ma specjalne potrzeby. Williams mówi, że od czasu zapisania się na kurs czuje się pewniej.
„Słuchanie pani Mesloh i jej opowieści o pracy dodaje mi sił” – mówi Williams. „Otworzyła mi oczy na to, co może mi przynieść przyszłość. Pewnego dnia będę mogła pokazać mojemu synowi, Cecilowi, drogę lub nowy budynek i powiedzieć: »Mama pomogła to zbudować«”.
Liderzy branży podkreślają zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników. Kevin Robbins, prezes Ring Power, prywatnej firmy zajmującej się sprzedażą i wynajmem maszyn Caterpillar, zauważył spadek sprzedaży i wynajmu, więc zadzwonił do klientów, aby to zbadać. Ta sama odpowiedź pojawiała się wielokrotnie: brakowało operatorów ciężkiego sprzętu, aby zaspokoić popyt.
Dostrzegając potencjał programu w Lowell, Robbins skontaktował się z FFCE i zainwestował 200 000 dolarów w kurs. Firma pożyczyła programowi minikoparkę, wózek widłowy i podnośnik nożycowy. Ring Power prowadzi również portal społecznościowy, który łączy potencjalnych pracodawców z absolwentami, którzy szukają pracy po opuszczeniu szkoły.
Po ukończeniu 900 godzin wykładów, testów i szkoleń na symulatorach, studenci zdobywają praktyczne doświadczenie w obsłudze maszyn podczas warsztatów. „Symulatory były niezwykle realistyczne” – mówi Pham. „Kiedy po raz pierwszy prowadziłem wózek widłowy, przejście było łatwe”.
Studenci wybrani do programu mają dwa lata do wyjścia z więzienia. Mogą ukończyć program w ciągu ośmiu miesięcy do roku. FFCE nadal wspiera absolwentów, którzy przenoszą się do Orlando Work Release Center, finansując płatne staże u pracodawców i oferując krótkoterminowe pożyczki na zakup odzieży roboczej i narzędzi.
Williams początkowo martwiła się, że jest za stara, żeby nauczyć się nowego zawodu. „Pierwszego dnia w programie zastanawiałam się, czy nie jestem szalona, idąc na te zajęcia” – mówi. „Jak mogłabym pracować z tymi ogromnymi maszynami?”
Mimo to wytrwała. „Jestem gotowa zrobić wszystko dla mojego syna, więc nadal uczęszczałam”.
Williams posiada certyfikat uprawniający ją do obsługi wózków widłowych, wózków widłowych z przeciwwagą i podnośników nożycowych. Ma nadzieję na zdobycie jeszcze większej liczby szkoleń z zakresu obsługi sprzętu drogowego oraz na uzyskanie niewielkich pożyczek z fundacji na zakup odzieży roboczej, czynsz i wyżywienie.
Pokazuje dyplom i przegląda zdjęcia z niedawnych warsztatów. „To ja, obsługująca podnośnik koszowy!” – mówi.
Kilka miesięcy przed planowanym zwolnieniem Williams umówiła się na rozmowę kwalifikacyjną przez Zoom z Florida Road Builders. Została zatrudniona na pełen etat z pakietem benefitów, zarabiając 73 000 dolarów rocznie.
Dzień szkolny rozpoczyna się od spotkania poświęconego bezpieczeństwu. Mesloh wyznacza innego ucznia na kierownika projektu. Uczniowie otrzymują arkusze zadań, aby zapoznać się z przydzielonymi im zadaniami. Kierownik omawia codzienne cele i oczekiwania. Przedstawia krótką prezentację dotyczącą przepisów bezpieczeństwa OSHA i najlepszych praktyk.
„Wymagam od studentów przestrzegania tych samych zasad, co na prawdziwym placu budowy. Jeśli student ma zaplanowaną pracę na symulatorze, musi nosić kask” – mówi Mesloh. Wymaga również losowych badań moczu na obecność narkotyków.
Studenci otrzymują szkolenia z zakresu umiejętności interpersonalnych, obejmujące komunikację w miejscu pracy, budżetowanie, planowanie finansowe oraz praktyczne rozmowy kwalifikacyjne. Mesloh rozdaje symulowane czeki i rachunki, aby pomóc studentom w zarządzaniu finansami osobistymi.
„Dziesięć lat temu nigdy nie musiałam martwić się rachunkami” – mówi 29-letnia uczestniczka programu, Niajia Adames. „Spędziłam dekadę w zamknięciu i jako dorosła osoba, operatorka ciężkiego sprzętu, będę musiała zmierzyć się z większą odpowiedzialnością”.
Symulatory rejestrują godziny pracy uczniów w miarę ich wykonywania. Wynagrodzenie zasadnicze jest obliczane na podstawie doświadczenia. Za każde 25 godzin spędzonych na symulatorze Adames otrzymuje podwyżkę. „Każdy zdany test to podwyżka w wysokości 1,000 dolarów. Pani Mesloh drukuje pokwitowanie na koniec dnia, żebym mogła zobaczyć, jak moje osiągnięcia są nagradzane” – mówi Adames. „Jesteśmy również karani grzywnami za wypadki lub nieprzestrzeganie norm OSHA. Jeśli zostanę przyłapana bez kasku, nauczyciel karze mnie grzywną w wysokości 250 dolarów”.
Mary „Marty” Easterbrook ukończyła studia wiosną 2025 roku i obecnie służy klasie jako asystent. „Program jest popularny i ma długą listę oczekujących” – mówi. „Zrezygnowałem z miejsca w Programie dla Osób Transpłciowych w Centrum Przyjęć Kobiet na Florydzie, żeby tu przyjechać”.
Marty, lat 40, pracował jako kierownik sprzedaży w ogólnopolskiej sieci luksusowych kempingów. „Pomyślałem, że jeśli zdobędę certyfikat na maszyny Caterpillar, będę mógł je sprzedawać lub wynajmować”.
„Zapamiętałem wszystkie specyfikacje i możliwości najczęściej wynajmowanego i kupowanego sprzętu” – powiedział. „Zrobiłem tak duże wrażenie na przedstawicielu Ring Power, że zaproponował mi pracę, gdy tylko dotrę do Centrum Resocjalizacji w Orlando”.
Jako asystent nauczyciela, Marty prowadzi niedoświadczonych uczniów przez ćwiczenia na symulatorze. „Denerwują się, bo symulatory poruszają się jak prawdziwy pojazd. Z nową osobą steruję za nich ręcznie, żeby się przyzwyczaili. Za pierwszym razem trochę mi się zakręciło w głowie” – przyznaje.
Które ćwiczenie okazało się dla uczniów największym wyzwaniem? Odpowiedź jest niemal jednomyślna: wyzwanie z wiadrem, w którym uczniowie doskonalą swoje umiejętności precyzyjnego układania przedmiotów za pomocą minikoparki.
„To prawie jak gra” – mówi Pham. „Jaskraworóżowe dziecięce piłki leżą porozrzucane po ziemi. Muszę użyć łyżki na maszynie, żeby podnieść piłkę i wrzucić ją do pięciogalonowego wiadra”.
Wszyscy uczniowie umieścili co najmniej trzy z pięciu piłek prawidłowo, co wystarczyło do wygrania wyzwania.
Pham, który planuje ubiegać się o pracę w magazynie jako operator wózka widłowego, będzie mógł ubiegać się o zasiłek w Orlando Work Release Center w przyszłym roku.
„Po ukończeniu studiów będę mogła skorzystać z dodatkowych 1,800 godzin warsztatów praktycznych w Lowell. Moje umiejętności pozostaną na wysokim poziomie. Kiedy zostanę przydzielona do Orlando, będę gotowa do pracy” – mówi.
Oryginalny artykuł autorstwa: Catherine Lafleur – https://nextcity.org/urbanist-news/inside-a-florida-prison-women-train-to-fill-construction-workforce-gaps